Alicante — Costa Blanca
Zdjęcie: Diego Delso (Poco a poco) · CC BY-SA 3.0
Costa Blanca

Alicante

Prawdziwe miasto z plażą, nie kurort

Lotnisko: Alicante 15 min
AVE do Madrytu 2 h 20 min
Życie miejskie przez cały rok
Plaże Postiguet i San Juan

Charakterystyka

Alicante jest na tej liście przypadkiem osobnym, bo to jedyne miasto, które istniałoby dokładnie takie samo, gdyby turystów nie było wcale. Trzysta trzydzieści tysięcy mieszkańców, uniwersytet, port handlowy, sądy, szpitale, biura — i przy tym wszystkim plaża, na którą schodzi się z centrum w dziesięć minut. Nad miastem stoi zamek Santa Bárbara na skalnym kopcu Benacantil, a od jego stóp rozciąga się Explanada de España: promenada wyłożona sześcioma milionami kostek marmuru w falisty wzór, po której o dziewiątej wieczorem chodzi całe miasto naraz. Klientom, którzy mówią mi, że chcą Hiszpanii, a nie hiszpańskiego kurortu, zwykle proponuję Alicante jako pierwszy przystanek. Bywa, że dalej już nie jadą.

Położenie i dojazd

To najwygodniej skomunikowany punkt całej Costa Blanca. Lotnisko Alicante–Elche leży kwadrans od centrum i obsługuje kilkadziesiąt połączeń z Polską — z Warszawy, Krakowa, Katowic, Gdańska, Wrocławia i Poznania, przez większość roku codziennie. Dworzec kolejowy przyjmuje pociągi AVE, którymi do Madrytu jedzie się 2 godziny 20 minut, do Walencji około półtorej godziny. Wzdłuż wybrzeża w stronę Benidormu, Altei i Denii kursuje TRAM — kolej nadmorska, którą naprawdę da się dojeżdżać do pracy. Do Torrevieja jest 45 minut, do Murcji godzina. Auto jest tu wygodą, nie warunkiem: Alicante to jedno z niewielu miejsc na wybrzeżu, w którym można normalnie żyć bez samochodu.

Życie codzienne

Codzienność wygląda tu miejsko. Zakupy robi się w Mercado Central — modernistycznej hali z 1921 roku, gdzie ryby leżą na lodzie do południa, a nie do wieczora — albo w jednej z galerii przy Avenida de Maisonnave, głównej ulicy handlowej. Śniadanie jada się na mieście, bo tostada z pomidorem i kawa kosztują mniej niż zrobienie tego samego u siebie. Wieczorami życie przenosi się do Barrio de Santa Cruz, dzielnicy wąskich schodkowych zaułków pod zamkiem, gdzie donice z geranium wiszą na każdej ścianie, oraz do El Barrio, czyli starego miasta, które od dwudziestej drugiej należy do studentów. Poza sezonem nic się nie zamyka — i to jest różnica, którą najszybciej odczuwa się po przeprowadzce z kurortu.

Szkoły i zdrowie

Alicante ma najgęstszą na Costa Blanca siatkę szkół międzynarodowych: King's College Alicante z programem brytyjskim, El Limonar International School, Elian's British School w pobliskim Alfaz del Pi i kilka szkół hiszpańskich prywatnych z sekcjami dwujęzycznymi. Uniwersytet Alicante w San Vicente del Raspeig to jeden z większych kampusów w kraju, z bogatą ofertą kursów hiszpańskiego dla obcokrajowców. Opieka zdrowotna: Hospital General Universitario Dr. Balmis to duży szpital publiczny w centrum, do tego szpital w San Juan i kilka prywatnych klinik (Vithas, HLA) z personelem mówiącym po angielsku. Praktycznie dla rodziny z dziećmi oznacza to jedno: nie trzeba wybierać między szkołą a plażą, bo jedno i drugie jest w tym samym mieście.

Atrakcje i czas wolny

Plaża Postiguet leży pod samym zamkiem, ma piasek i pełną infrastrukturę, ale prawdziwym powodem, dla którego ludzie kupują tu mieszkania, jest Playa de San Juan — siedem kilometrów szerokiego piasku z Błękitną Flagą, kwadrans tramwajem od centrum, z osobną, spokojniejszą dzielnicą mieszkaniową za wydmą. Na zamek wjeżdża się windą wykutą w skale od strony plaży; widok obejmuje port, wyspę Tabarca i, przy dobrej pogodzie, zarysy gór Sierra de Aitana. Marina Alicante organizuje regaty, a co kilka lat stąd startuje Ocean Race. W czerwcu miasto zamienia się w scenę Hogueras de San Juan: wielkie kartonowe figury palą się na ulicach przez tydzień, a noc świętojańska kończy się kąpielą całego miasta w morzu. Wyspa Tabarca — rezerwat morski z jedną wioską i doskonałym caldero — jest godzinę promem z portu.

Dla kogo

Alicante wybierają ci, którzy chcą mieszkać, a nie wakacjować: osoby pracujące zdalnie, rodziny z dziećmi w wieku szkolnym, emerytowani mieszczanie, którzy nie wyobrażają sobie życia bez teatru, targu i kawiarni na dole. Ceny są wyraźnie niższe niż w Marbelli i wciąż niższe niż w Denii czy Moraira, a przy tym różnorodność jest ogromna: od kamienic w centrum, przez apartamenty w San Juan, po nowe inwestycje w Playa de San Juan i Vistahermosie. Najem działa tu przez dwanaście miesięcy w roku — studenci, kadra uniwersytecka, pracownicy sezonowi i turyści nakładają się na siebie, więc nie ma martwego stycznia, który dotyka mniejszych kurortów. To najbezpieczniejszy wybór na Costa Blanca dla kogoś, kto kupuje jednocześnie z myślą o sobie i o wynajmie.

Inwestycje: Alicante

3 inwestycji z rynku pierwotnego, ceny od 184 000 €

Wszystkie oferty (3)

Szukasz nieruchomości w Alicante?

Przeszukamy pełną bazę rynku pierwotnego w tej okolicy i przygotujemy selekcję pod Twój cel i budżet — bez opłat i prowizji.

Sąsiednie miasta

Pozostałe lokalizacje

Treść redakcyjna — czasy dojazdu i placówki potwierdzamy indywidualnie. Nie stanowi porady.